klimatyzacja klimatyzatory | klimatyzacja, klimatyzatory, wentylacja

rekuperator

Jeżeli określenie temperatury źródła czy chłodnicy sprawia trudność można spróbować liczyć przy wykorzystaniu ciepła: n=(Qz-Qc)/Qz. Nie jestem zbyt mocny w tych obliczeniach i posiłkuję się książką Energia słonerczna w
służbie człowieka. Jednak z tego co rozumiem w obliczeniach dot kilku źródeł ciepła wystarczy dodać do siebie poszczególne energie. Czyli przy podgrzewaniu czynnika energia na ten cel powinna zostać dodana do energii
źródła. Aha, wzór dotyczy zamiany ciepła w pracę, przy pompach ciepła należy wszystko odwrócić. W razie czego polecam w/w książkę, gdzie krok po kroku opisano odwrócenie cyklu opisując każdy krok odpowiednim wzorem. Są tam też
proste rysunki dzieki którym nawet kompletna noga w fizyce potrafi wszystko zrozumieć. Jeżeli jednak nie ma w rozwiązaniu jakichś zagwostek wpływających na temperatury to sprawa zawsze jest oczywista – sprawności
wynikającej z obliczeń na bazie temperatur z wyk. wzoru Carnota nigdy się nie przekroczy. W przeciwnym wypadku uzyska się patent na perpetum mobile, a w to ustrojstwo wierzą chyba nieliczni :) Tak samo próba wliczania
jakiegoś ciepła z wnętrza pompy ciepła do cyklu Carnota jest odpowiednikiem przypinania do kół samochodu prądnicy aby odzyskać energię toczenia ;) Co innego gdyby dodać jakieś ciepło o wysokiej temp. ale małej wydajności.
Np. ożenienie gruntowej pompy ciepła z rekuperatorem mogłoby dać wymierne korzyści, a COP będzie rósł wraz z ilością ciepła odzyskiwanego z wentylacji. Tu jest kolejna sprawa – wymiana ciepła powinna być przy jak namniejszej różnicy temperatury między czynnikiem oddającym a przyjmującym ciepło – im większa, tym więcej entropii produkujemy i tym samym mniejsza sprawnośc izentropowa cyklu. To niedobry pomysł, poza tym należy unikać w obiegu Lindego niepotrzebnego przegrzewania czynnika roboczego (wystarczy tylko tyle aby uniknąć problemów z uderzeniami hydraulicznymi w sprężarce).
Poza tym przy czynnikach jednoskładnikówch oraz azeotropowych dobrze by było, żeby w wymiennikach podczas parowania/skraplania temperatura też niewiele się zmieniała (czynniki te mają ściśle określoną przy danym ciśnieniu temperaturę wrzenia), bo to znowu produkuje entropię klimatyzacja . Można ten problem zmniejszyć stosując mieszaniny zeotropowe (podczas wrzenia/skraplania zmienia się skład mieszaniny i temperatura wrzenia, pozwala to potraktować ten proces jak wiele równoległych obiegów o innych temperaturach, co pomaga się dopasować do spiętrzeń temperatury w wymiennikach).

Skocz do góry