klimatyzacja klimatyzatory | klimatyzacja, klimatyzatory, wentylacja

wybór

Nie ty jeden masz taki problem, sądzę że większość potencjalnych wyborów jeśli głosuje, to na mniejsze zło. A co dopiero mówić o działaniu w jakiejś partii, która odpowiadałaby programowo komuś zainteresowanemu polityką.
Obecne partie okopały się w parlamencie i ani myślą ułatwiać komuś nowemu wejść na rynek polityki. Niegdysiejsze propozycje PO zmierzały wprost do duopolu, który byłby finansowany z datków ludzi zamożnych.
U nas musi być zawsze inaczej, bo co powiedzieć o związkach zawodowych, które mocą ustawy rozmnożyły się niczym króliki i są w tym rozbiciu beznadziejnie słabe.
Słabe związki plus mocne dwie, trzy partie są zaproszeniem do ustroju oligarchicznego, czyli pułapki, z której wyjść można tylko poprzez rewoltę. Może nie aż tak, ale bez ludzi na ulicach nic się nie zmieni, starzy wyjadacze będą parlamentarzystami do śmierci. Szkoda ze tak pesymistycznie ale masz racje i swietnie podsumowales diagnoza oligarchii. Mysle ze rewolta dojrzewa…mam nadzieje ze tak. Poza tym ciezko jest partycypowac w polityce majac prace na pelny etat i rachunki do zaplacenia za klimatyzację. To jest chyba nie do przeskoczenia. Licze na to ze takie rozwiazania jak „liquid democracy” beda poczatkiem zmian i umocnia w nas poczucie obowiazku obywatelskiego dajac mozliwosc interakcji i zaangazowania bez reperkusji w zyciu prywatnym. „Zaprezentowal pan w czystej postaci tak zwana klimatyzacją ?Polska szkole dyskusji?. Nie tylko internetowej, zreszta. W skrocie: jezeli nam sie czyjes poglady nie podobaja a nie mamy argumentow merytorycznych, nalezy owego kogos personalnie zjechac. A najlepiej opluc. Czym bardziej oplujemy, tym bardziej wychodzi na nasze.”

Skocz do góry